Wspólnoty Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa
Cechy zaangażowanych we Wspólnotę Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa (część III)
(sierpień 2026)
Serce Jezusa, zbawienie ufających Tobie
Wprowadzenie
Paweł VI
Pragniemy, aby Najświętszemu Sercu Jezusa, którego najwspanialszym darem jest Eucharystia, była oddawana wzmożoną cześć poprzez przyjmowanie Najświętszego Sakramentu. Bowiem w Ofierze Eucharystii ten sam Zbawiciel nasz ofiaruje się i jest przyjmowany, „zawsze żyjący, by się wstawiać za nami” (Hbr 7,25), którego Serce otwarte włócznią żołnierza wylało na rodzaj ludzki potok najdroższej Krwi i wody. Nadto, na tym wzniosłym szczycie wszystkich sakramentów i jakby w centrum, kosztujemy duchowej słodyczy w jego źródle i czcimy pamięć owej najwspanialszej miłości, którą Chrystus okazał w swej Męce. Dlatego to, że posłużymy się słowami św. Jana Damasceńskiego, trzeba nam po prostu do Niego przychodzić z żarem pragnienia, aby ogień naszego pragnienia, przyjąwszy (Boży) żar węgla, spalił nasze grzechy i oświecił nasze serca i abyśmy tak się rozpalili przez zjednoczenie z owym ogniem, byśmy stali się „bogatymi”. Ten więc wzgląd wydaje się nam najbardziej odpowiedni, by kult Najświętszego Serca Pana Jezusa, który – ze smutkiem to mówimy – u niektórych trochę osłabł, każdego dna coraz bardziej rozkwitał i uważany był przez wszystkich za wzniosły i prawowity przejaw prawdziwej pobożności, której w stosunku do Jezusa Chrystusa w naszych głównie czasach domagają się przepisy Soboru Watykańskiego II. Bo to jest Król i zjednoczenie wszystkich serc, który jest Głową Ciała Kościoła… Początkiem, Pierworodnym pośród umarłych, by sam miał pierwszeństwo między wszystkimi (Kol 1,18). Ponieważ zaś święty Sobór Powszechny bardzo poleca pobożne ćwiczenia chrześcijańskie, zwłaszcza gdy odbywają się z polecenia Stolicy Apostolskiej, dlatego przede wszystkim należy nauczyć tego, co jak wspomnieliśmy, całkowicie opiera się na należytej czci Jezusa Chrystusa, a szczególnie na tajemnicy Eucharystii, z której, jak z innych czynności liturgicznych, otrzymują ludzie to zadośćuczynienie w Chrystusie i uwielbienie Boga, do którego, jako do celu, zmierzają wszystkie inne czynności Kościoła (List Apostolski „Investigabiles Divinitas Christi”/1965)
*******
Serce jest symbolem stałości. Kto zaufa Miłości, będzie zbawiony. Kto wątpi nigdy nie osiągnie celu, nie zwycięży, Jezus Chrystus, kiedy objawił się św. siostrze Faustynie, przedstawił Jej orędzie Bożego Miłosierdzia. Mówił: „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Mojego. Łaski z Mojego Miłosierdzia czerpie się jednym narzędziem, a nim jest ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma” (Dz. 1578) Gdy człowiek zaufa Jezusowi, wtedy doświadcza wartości istnienia, działania, bycia dla drugiego w perspektywie Bożej miłości. Zwątpienie w Miłosierdzie Boże jest niebezpieczeństwem na drodze do zbawienia. Ono zamykając nam oczy na dobroć Bożą, zamyka równocześnie niebo. Warto pamiętać o słowach św. Pawła: „Jeśli trwamy w cierpliwości,wespół z Nim też królować będziemy.Jeśli się będziemy Go zapierali,to i On nas się zaprze.Jeśli my odmawiamy wierności,On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego. (2 Tym 2.12-13)
Medytacja
Pokonać trudności
Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjasz”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”. Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je(Mk 8,27-35).
Każdy z nas w swoim życiu nie może ominąć rzeczywistości, której na imię: trudność. Jest ona obecna od najmłodszych lat i paradoksalnie hartuje człowieka do zwycięskiego wychodzenia z przeciwności losu. Chrystus daje w dzisiejszej ewangelii lekcję, w której stawia przed uczniami trzy trudności. Poradzenie sobie z nimi daje szansę realizacji siebie, swojego powołania.
1. Trudne pytanie. Jezus zadaje dość niewygodne pytanie uczniom: a wy za kogo Mnie uważacie? Życie jest kreowane przez odpowiedzi na trudne pytanie, które trzeba sobie postawić. Owa trudność jest tak naprawdę pytaniem o hierarchię wartości, o jej Źródło. W zależności, jaka będzie odpowiedź, taka będzie perspektywa!!! Uznanie Chrystusa za Mesjasza ustawia całe życie przeżywane w perspektywie zbawienia. W innym przypadku dochodzą do głosu podpowiedzi zniekształcające rzeczywistość. Wtedy człowiek zaczyna się gubić, choć wydaje mu się, że bez sacrum jest łatwiej.
2. Trudne weryfikacje. W ewangelii św. Piotr otrzymuje bolesną lekcje pokory. Słyszy słowa: Zejdź mi z oczu… Okazuje się bowiem, iż jego ogląd rzeczywistości mija się z Bożą Mądrością. Musi zatem zweryfikować swoje myślenie. W ten sposób wchodzi na drogę poszukiwania Woli Bożej. W naszym życiu tego typu weryfikacje są także bolesne, okazuje się bowiem, że nasza taktyka życiowa nie zdaje egzaminu. Trzeba wtedy wrócić do Ewangelii i posłuchać ostrych, ale pełnych miłości słów Jezusa.
3. Trudne decyzje. Uczniowie słyszą niezwykle wymagające wezwanie: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie… Jest to więc trudna decyzja zmiany stylu życia, które naznaczone ma być krzyżem dnia codziennego. W wielu przypadkach uciekamy od radykalizmu, bojąc się cierpienia. A jednak jest to droga ewangelicznej miłości, którą wskazał Mistrz z Nazaretu. Tego typu trudne decyzje podejmujemy codziennie, wybierając określone wartości. Czy są one jednak trafne?
Jak więc widać Jezus wzywa człowieka do odwagi w trudnościach. Pokonanie tych, ukazanych w dzisiejszej ewangelii umożliwia w inny sposób zasmakować życia. Staje się ono trwaniem w Bogu mimo wszystko. Warto o tym pamiętać w chwilach pokus, związanych z kreowaniem po swojemu własnej egzystencji, w której coraz mniej miejsca na Boga!!!
Motto na cały miesiąc: Jest to szaleństwo z mej strony, bo ja nie jestem godną tej łaski, jestem samą słabością i nędzą, lecz tym lepiej, bo mam pełne prawo z całą ufnością udać się do Twego miłosierdzia nieskończonego. Wierzę w to niezachwianie, że mi tej łaski nie możesz odmówić, że mi ją na pewno dasz. (Służebnica Boża Rozalia Celakówna)
Problemy do rozważenia
- Czym jest zaufanie Bogu?
- W jakich obszarach życia najmniej ufam Jezusowi i dlaczego?
- Jakie są przeszkody w ufaniu Jezusowi?
- W jaki sposób Rozalia Celakówna pogłębiała w sobie ufność Bogu?
Modlitwa
Panie Jezu, z Sercem, które jest zbawieniem ufających tobie, spraw, abyśmy nigdy nie popadli w rozpacz, jednocześnie cierpliwie czekali na Twoją pomoc. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
bp Janusz Mastalski




