Rozważania Marzec 2024

Wspólnoty Intronizacji Najświętszego Serca Jezusowego

Cechy zaangażowanych we Wspólnotę Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa

(marzec 2024)

Serce Jezusa, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone

Wprowadzenie

Jan Paweł II:

W obecnych czasach zanika przede wszystkim poczucie odpowiedzialności za wypowiadane słowo, a fałszywie pojmowana tolerancja rozgrzesza z przekłamań. w konsekwencji słowo zdewaluowało się. Niebagatelną rolę spełnia w tej dziedzinie dominacja obrazu, która z natury swojej prowadzi do marginalizacji słowa. I właśnie w takim kontekście przychodzi dziś do nas Bóg ze swoim Słowem. Ma ono wypełnić starotestamentalne zapowiedzi i potwierdzić, że Ojciec jest wierny. Warto więc pochylić się nad ową Prawdą (2000).

To litanijne wezwanie także nawiązuje do Starego Testamentu. Było to, które przeżył patriarcha Jakub podczas snu, w którym „ujrzał drabinę …” (Rdz 28,12). Po przebudzeniu się Jakub powiedział: „Prawdziwie jest to dom Boga i brama do nieba” (Rdz 28,16). Pan Bóg w tym widzeniu dodał Jakubowi otuchy, napełnił go nadzieją. Ten sen jest ukazaniem działania Bożej Opatrzności czuwającej nad losem każdego człowieka. A przecież Serce Jezusa jest miejscem, gdzie przebywa Bóg. To w Nim znajdujemy nadzieję i umocnienie. W Bożym Sercu możemy odnaleźć pocieszenie i siłę.

Medytacja

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodził. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. (J 1,1-14)

W obecnych czasach zanika przede wszystkim poczucie odpowiedzialności za wypowiadane słowo, a fałszywie pojmowana tolerancja rozgrzesza z przekłamań. W konsekwencji słowo dewaluuje się. Niebagatelną rolę spełnia w tej dziedzinie dominacja obrazu, która z natury swojej prowadzi do marginalizacji słowa. I właśnie w takim kontekście przychodzi dziś do nas Bóg ze swoim Słowem. Ma ono wypełnić starotestamentalne zapowiedzi i potwierdzić, że Ojciec jest wierny. Warto więc pochylić się nad ową Prawdą.

1. Słowo pochodzi od Boga. Czytamy w dzisiejszej ewangelii: Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. Słowo ma więc moc sprawczą. Jest Źródłem, z którego trzeba czerpać. W tej perspektywie warto zastanowić się nad własną odpowiedzialnością za słowa. Jest ich niewątpliwie za dużo, a wypowiadane w afekcie tracą na wartości. Niestety, coraz mniej znaczą słowa mające posmak deklaracji. Zdewaluowały się także takie pojęcia, jak: miłość, przyjaźń, ofiarność, tolerancja itp. Współczesny człowiek szasta słowami bez refleksji nad ich znaczeniem. A przecież wypowiadane słowo odnosi nas do Słowa, którym jest Chrystus.

2. Słowo domaga się świadectwa. Czytamy dziś o św. Janie, że przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. W ten sposób pokazał, iż każdy z nas jest odpowiedzialny za świadectwo o Słowie. Ma mieć ono wymiar przede wszystkim egzystencjalny. Nasze wybory kierowane ewangelią, nasze słowa przeniknięte duchem agape oraz myśli biegnące do Chrystusa – to wymiary owego świadectwa. Trzeba pamiętać, że chrześcijanin jest zobowiązany do ewangelizacji poprzez świadectwo życia.

3. Słowo wzmacnia. Ewangelista z mocą podkreśla, iż z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce. Słowo wzmacnia i otwiera nowe perspektywy. Człowiek ma świadomość, że nie jest sam. W chwilach trudnych pojawia się Nadzieja, która swoje objawienie miała w Betlejem. To jest dla każdego z nas ważne przesłanie. Słowo trzeba pielęgnować, aby móc po Nie sięgnąć. Nie można dopuścić, aby wiara stała się przestrzenią daleką, nieosiągalną.

Motto na cały miesiąc: Gdy nam jest ciężko i samotnie na tej ziemi, to jak położymy głowy zmęczone na sercu Jezusa, to tak nam dobrze jest spoczywać. Pan Jezus jak dobra matka obsypuje swoje dzieci pieszczotami, tuląc je do siebie. (Rozalia Celakówna)

Problemy do rozważenia

1. Jakie miejsce w moim życiu odgrywa Słowo Boże?

2. Co mogę zrobić, aby Słowo Boże było słuchane w moim otoczeniu?

3. Jakie wskazania Słowa są dla mnie niewygodne? 4. Co można jeszcze uczynić, aby słowa Rozalii Celakównej dotarły do młodzieży?

Modlitwa

Panie Jezu, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczony, prosimy Cię, abyś pozwolił na Twoim sługom, jeszcze bardziej otwierać się na Słowo i w sposób autentyczny przemieniać się na wzór twojego Serca. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

bp Janusz Mastalski

  • Adoracje i modlitwy

  • Rozważania

  • Homilie i kazania

  • Błogosławieństwa

  • Z życia wspólnot

  • Sympozja

  • Galeria

  • Audio

  • Wideo

Skip to content