Wspólnoty Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa
Cechy zaangażowanych we Wspólnotę Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa (część III)
(wrzesień 2026)
Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających
Wprowadzenie
Jan Paweł I
Musimy więc wspierać rodziców w wypełnianiu ich roli wychowawców swych dzieci, których są pierwszymi i najlepszymi katechetami. Jakże wielkim jest spoczywające na nich zadanie ukazania dzieciom miłości Bożej i uczynienia jej dla nich czymś realnym! Z pomocą łaski Bożej niektóre rodziny mogą z łatwością stać się pierwszym seminarium; zalążek powołania kapłańskiego jest rozwijany wspólną modlitwą w rodzinie, przez wzory wiary i klimat miłości. Jakże wspaniałą jest rzeczą, gdy rodziny zdają sobie sprawę ze zdolności wzajemnego uświęcania się, jakie posiadają mąż i żona i ze wzajemnego wpływu, jaki wywierają na siebie dzieci i rodzice! W ten te sposób, poprzez swe świadectwo miłości, rodziny mogą nieść Ewangelię Chrystusa innym. Głębokie zdanie sobie sprawy z roli świeckich, a w szczególności rodzin w zbawczej misji Kościoła jest jedną z największych zdobyczy Soboru Watykańskiego II. Nigdy nie będziemy dość gorąco dziękować za to Bogu. (Przemówienie do biskupów USA/21 IX 1978)
*******
Wezwanie Litanii „Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających”, mówi o nadziei, odsuwa rozpacz i lęk. Pokazuje nam Serce Jezusa jako źródło nadziei dla tych, którzy umierają. Dla człowieka, który ufa Bogu, śmierć nie przerażająca. Zaufanie Jezusowi prowadzi do wykorzystania każdej chwili naszego życia na ziemi, by czynić dobro, by miłować Boga w bliźnich. Jeśli człowiek umierając, przyzywa na pomoc Serce Jezusowe, otrzyma wielką łaskę i moc, otrzyma otuchę i spokój duszy. Jan Paweł II mówił: „W naszym ludzkim doświadczeniu śmierć jest wrogiem życia. Wbrew wszelkim mocom śmierci i wszystkim fałszywym nauczycielom, Chrystus wciąż ofiarowuje ludzkości jedyną, prawdziwą i realną nadzieję. Dzięki temu, że przyjął naszą ludzką kondycję, Jezus Chrystus może przekazać wszystkim Życie, które ma w sobie”. Przechodzenie z życia poprzez śmierć do nowego życia z Jezusem, nabiera nowego sensu.
Medytacja
Gotowość przyjęcia
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci; aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. (Łk 12,35-40)
Adekwatnym wprowadzeniem do dzisiejszych wskazań Mesjasza jest pewna opowieść. Kobieta, żyjąca w dostatku i ciesząca się w okolicy dużym powodzeniem, dożyła swych ostatnich dni na ziemi, a potem poszła do nieba. U bram niebieskich powitał ją uprzejmie anioł dyżurny. Przedstawił się jako wysłannik Pana Boga, podał adres zamieszkania wiecznego i zaproponował odprowadzenie na miejsce. Nieboszczka zgodziła się od razu. Po drodze mijali wspaniałe pałace i mieszkania-cacka, wille jak się patrzy. Kobieta myślała w duszy: ten lub ów dom mógłby należeć do mnie. Ale anioł szedł dalej. W końcu dotarli do nędznej chaty na przedmieściach nieba. – To twoje mieszkanie – powiedział wysłannik Boży. – Ależ to niemożliwe. Jak w takich warunkach można przeżyć wieczność -oburzyła się dama. – Bardzo mi przykro – odrzekł spokojnie anioł – ale z materiału, jaki nam przysłałaś za życia do nieba, nie można było nic lepszego zrobić. Zabrakło owej kobiecie czujności i gotowości do pójścia za Panem. Chrystus pokazuje dziś na czym owa gotowość ma polegać.
1. Adekwatność oceny sytuacji. Jezus precyzyjnie pokazuje swoim uczniom „taktykę” zachowania. Apeluje: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. Mają zatem odpowiednio ocenić sytuację, bowiem światło, które trzymają w ręce ma oświetlać drogę. Gotowość przyjęcia Mistrza polega zatem na odpowiedniej ocenie spotykanych sytuacji. Właśnie w nich ukryty jest plan Boży. Owa pochodnia to modlitwa, stan łaski uświęcającej, a także pogłębione życie sakramentalne
2. Aktywne oczekiwanie. Jezus podpowiada także, jak owa gotowość ma wyglądać w konkretach. Poprzez analogię mówi, że uczniowie mają być podobni do ludzi, oczekujących swego pana. To oczekiwanie musi być aktywne, pełne zabiegów o zbawienie. To sposób nasłuchiwania, kiedy Pan zapuka w formie podpowiedzi dla dokonywanych wyborów. Stając blisko drzwi, przez które Pan ma przejść, człowiek musi spędzić czas na odczytywaniu znaków, zbliżaniu się do Mistrza. Często owym znakiem staje się drugi człowiek.
3. Gotowość spotkania. I wreszcie Chrystus mówi dosadnie: Wy też bądźcie gotowi. Oznacza to bycie czujnym i zawsze gotowym, by iść za głosem sumienia. Jest to dla człowieka wierzącego znak żywej wiary, która nigdy nie ucieka od myśli o Bogu. Zawsze raduje się obecnością Bożą. Gotowość spotkania to niecierpliwe oczekiwanie i pragnienie jak najpiękniejszego przyjęcia.
Niech wzmocnieniem powyższych wskazań będą słowa św. Cypriana: Powinniśmy być przepasani, aby, gdy przyjdzie dzień zdania sprawy, nie zastał nas zatrudnionych i zawikłanych. Niech w dobrych uczynkach świeci i jaśnieje światło nasze, aby nas z tej nocy światowej do światłości wiecznej chwały doprowadziło. Troskliwi zawsze i ostrożni oczekujmy nagłego przyjścia Pańskiego, aby, gdy On zakołacze, czuwała wiara nasza, dla odebrania od Pana nagrody za swe czuwanie. Jeśli te przykazania zachowamy, jeśli tych upomnień i przestróg trzymać się będziemy, nie pochwyci nas chytry szatan śpiących, bo jako słudzy czujni z Chrystusem Panem królować będziemy.
Motto na cały miesiąc: Wtedy, gdy moja dusza czuje cały ciężar win, ciemność, oschłość, opuszczenie, niemoc; w takich chwilach, o Jezu mój, z całą ufnością dziecka, lecz dziecka zawinionego rzucam się w Twe Boskie ramiona i pragnę Cię kochać. Tak, Jezu! moja nędza zbliża mię do Ciebie! Im więcej odczuję moją nędzę, niewierność popełnioną wobec Ciebie, tym więcej będę ufała Twej Miłości, Dobroci i Miłosierdziu, jakim jest przepełnione Twoje Najświętsze Serce. (Służebnica Boża Rozalia Celakówna)
Problemy do rozważenia
- Jak wyobrażam sobie życie po śmierci?
- Czym dla mnie jest nadzieja?
- Co muszę „załatwić” przed śmiercią, która nie wiadomo, kiedy przyjdzie?
- Jak podchodziła do nadziei Rozalia Celakówna?
Modlitwa
Panie Jezu, z Sercem będącym nadzieją umierających, spraw, abyśmy w chwili, kiedy po raz ostatni popatrzymy na ten świat, usłyszeli Twoje słowa: „wejdź do radości mojej”. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
bp Janusz Mastalski




