Wspólnoty Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa
Cechy zaangażowanych we Wspólnotę Dzieła Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa
(grudzień 2025)
Serce Jezusa, zelżywością napełnione
Wprowadzenie
św. Paweł VI
Widzimy w naszych czasach, że ludzie starają się zapewnić sobie środki do życia, pomoc lekarską, stałe zatrudnienie; że zabezpieczeni od wszelkiego ucisku i wolni od jakiegokolwiek upodlenia uwłaczającego godności ludzkiej, dążą do coraz to większych osiągnięć; że pragną zdobywać lepsze wykształcenie, aby więcej działać, umieć i posiadać, a przez to więcej znaczyć; równocześnie jednak widzimy i to, że wielka część ludzi znajduje się w takich warunkach życiowych, które udaremniają ich słuszne pragnienia. Zresztą ludy, które co dopiero zaczęły korzystać z własnych praw i możności samostanowienia, z koniecznością niejako pragną osiągniętą już wolność polityczną uzupełnić przez postęp społeczny i ekonomiczny, godny człowieka i samodzielnie wypracowany, aby najpierw obywatele osiągnęli odpowiedni rozwój jako ludzie, a następnie uzyskali oni należne miejsce w społeczności narodów. (Encyklika, „Populorum progressio”/1967)
*******
Litania mówi, że tej zelżywości doznał Jezus Chrystus, że zelżywość ta dotknęła Jego Serce. czytając Ewangelię widzimy od samego początku trudności, czarne chmury nad Jego głową, zelżywości, które raz po raz Go dotykały. Zelżywość, oplucie, obrzucenie złymi słowami, wszystko to co najobrzydliwsze dotyka Jezusa, a On na krzyżu mówi: Ojcze przebacz im! Dobry Nauczyciel, szanowany przez tak wielką rzeszę ludzi ze względu na naukę, cuda i znaki, jakich dokonywał, po triumfalnym wjeździe do Jerozolimy został wystawiony na wyszydzenie i wzgardę pospólstwa. Przepełnione zelżywością serce Mistrza jest cierpliwe i ukierunkowane na Ojca. Dlatego pomimo cierpienia nie ma w nim nawet najmniejszej chęci odwetu. Zelżywość Serca Jezusa przede wszystkim, ukazuje nam ogrom Jego miłości do ludzkości. Jezus, będąc Bogiem, dobrowolnie przyjął ludzką naturę i zgodził się na doznawanie najgłębszych upokorzeń.
Medytacja
Czas tęsknoty
Podobnie jak za dni Noego, tak będzie przy pojawieniu się Syna Człowieczego. Jak mianowicie w tamtych czasach, przed potopem, jedli i pili, żenili się i za mąż były wydawane, aż do dnia, gdy Noe wszedł do arki, i nie pojęli, aż przyszedł potop i zaczął gubić wszystkich, tak samo będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie na polu: jeden zostanie wzięty, a jeden odrzucony; dwie będą mełły na żarnach: jedna zostanie wzięta, a jedna odrzucona. A zatem czuwajcie, nie wiecie bowiem, o której godzinie Pan wasz przyjdzie. A to zauważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której straży przyjdzie złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swojego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o takiej godzinie, kiedy wy nie będziecie się spodziewać (Mt 24,37-44).
Adwent jest czasem, w którym człowiek musi sobie uświadomić bardzo ważną potrzebę. W życiu każdego jest wiele tęsknot, które wynikają z niezrealizowanych potrzeb. Nieraz owe tęsknoty są upokarzające, a nieraz niezwykle wzniosłe. Mądry człowiek potrafi owymi tęsknotami pokierować. Adwent jest właśnie takim czasem, gdzie owa mądrość musi zostać niejako uruchomiona. Adwent jest bowiem czasem tęsknoty i to tej największej. Nie można jej przesłonić innymi tęsknotami.
Właśnie w tym okresie każdy wierzący wypatruje obiecanego Mesjasza. Stąd też głównym przesłaniem skierowanym przez Boga jest wezwanie do gotowości spotkania Go. Aby się z Nim nie minąć, trzeba pamiętać o pewnych prawidłowościach, które uświadamia dzisiejsza ewangelia.
1. Proza życia spycha Boga na margines. Jezus w swojej nauce wyraźnie podkreśla, że łatwo zapomnieć o Bogu, kiedy zbytnio koncentruje się na codziennej aktywności. Mówi o tych, których dotknął potop: jedli i pili, żenili się i za mąż były wydawane. Człowiek pochłonięty codziennością zaczyna żyć własnymi problemami i ma pokusę, aby Bóg pojawiał się tylko od czasu do czasu w ich wyborach. Koncentracja na prozie życia zamazuje prawdziwy cel oraz środki do jego osiągnięcia. W konsekwencji zaczyna się wegetacja, a nie wzrastanie. To z kolei prowadzi człowieka na manowce życia, w którym szarpanina z szarością dnia staje się głównym problemem. Jezus napomina, aby odsłonić w swoim życiu to, co naprawdę cenne: samego Stwórcę, za którym człowiek przecież tęskni.
2. Spekulacje mogą być zawodne. Są też tacy ludzie, którzy próbują „przechytrzyć” Boga. A zatem spekulują: jak można ominąć Boże przykazania. Jezus dobitnie wyjaśnia, że gdyby gospodarz wiedział, o której straży przyjdzie złodziej, czuwałby. Boża Opatrzność jest Tajemnicą, w związku z tym wszelkie domysły, przeczekiwania z nawróceniem, a także uniki nie przynoszą korzyści. Pan domaga się od każdego z nas jednoznaczności i wierności. W konsekwencji czeka na oddanie się w pokorze i miłości. Adwent jest takim czasem, kiedy owo oddanie czy ofiarowanie siebie powinno mieć miejsce, bowiem tęsknota za Bogiem może być tylko w ten sposób zaspokojona.
3. Gotowość jest dyspozycyjnością. Jezus zdecydowanie wzywa każdego: wy bądźcie gotowi. Gotowość w dzisiejszej ewangelii oznacza czuwanie, a więc postawę wyczekiwania. Chodzi zatem o „nastawienie” swojego serca i rozumu na sygnały, które Stwórca wysyła do człowieka. Cywilizacyjne zagrożenia, różnego rodzaju zjawiska, w których wartości są sponiewierane, stanowią takie znaki ostrzegawcze. Nie dają jednak jednoznacznie odpowiedzi, kiedy Pan upomni się o prawdę. Stąd też każdy chrześcijanin musi być przekonany, że nikt nie może być pewny swego wytrwania.
Dobrą pointą dla dzisiejszych rozważań są słowa Benedykta XVI: Adwent to zatem uczczenie pamiątki pierwszego przyjścia wcielonego Pana z myślą o Jego ostatecznym powrocie, a jednocześnie uznanie, że obecny pośród nas Chrystus jest naszym towarzyszem drogi w życiu Kościoła, który sprawuje tę tajemnicę. Ta świadomość, drodzy bracia i siostry, umacniana słuchaniem Słowa Bożego, powinna pomóc nam widzieć świat innymi oczami, odczytywać poszczególne wydarzenia życiowe i dziejowe jako słowa, które kieruje do nas Bóg jako znaki swojej miłości, zapewniające nas o Jego bliskości w każdej sytuacji (Msza św. w rzymskiej parafii św. Wawrzyńca za Murami w I Niedzielę Adwentu 2008).
Motto na cały miesiąc: Uczniowie Chrystusa mają tworzyć doskonałą jedność, aby świat widział w nich czytelny znak dla siebie (św. Jan Paweł II)
Problemy do rozważenia
- Czym dla mnie jest cierpienie i jak sobie z nim radzić?
- W jaki sposób możemy jako Wspólnota pomóc nieść krzyż Jezusowi?
- Jakie błędy (jeśli są) powinniśmy naprawić we Wspólnocie?
- Jakie cierpienie były najtrudniejsze dla Służebnicy Bożej Rozalii Celakównej?
Modlitwa
Panie Jezu, z Sercem zelżywością napełnione, nie pozwól nam nigdy obrażać Ciebie, przez lekkomyślność, złe nawyki, plotkarstwo i chęć rządzenia we Wspólnocie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen
bp Janusz Mastalski



