MAJ 2019 r.

ŚWIĘTY JÓZEF MĄŻ MARYI

     Maj 2019 r. Rozważania

„Bądź przekonana, rzekła pewnego razu Najświętsza Maryja Panna do św. Brygidy, iż św. Józef światłem Ducha św. oświecony dobrze wiedział, iż byłam czystą w myślach, słowach i uczynkach moich. Połączył się ze mną nie w tym celu by mię mieć za małżonkę, ale raczej, aby być stróżem dziewictwa mojego. Mnie zaś samą Duch św. pouczył iż żadną miarą wątpić mi nie trzeba, jakoby nazwa małżonki Józefa z rozporządzenia Opatrzności Bożej mi nadana, na jakąkolwiek skazę dziewictwo moje narazić miała”. Małżeństwo Józefa zostało przewidziane w Bożym planie zbawienia po to, by Chrystus mógł przyjść na świat w rodzinie. Ich małżeństwo było nie tylko wspólnym przeżywaniem radości, doświadczeń i spraw codziennych, ale przede wszystkim wspólnotą życia w łasce.

Św. Józef od chwili zaślubin czynił postępy w cnotach a przykład i modły Najświętszej Oblubienicy sprowadzały coraz większe łaski z nieba. Był on żarliwie pobożnym co znaczy pragnąć i chcieć coraz wyższej doskonałości i świętości. Nie dodawać sobie więcej pracy ale odrabiać ją coraz staranniej. Usilność o doskonalenie spraw naszych z siebie dobrych, zależy od: czystości intencji, żarliwości wytrwałej i bez zaniedbywania obowiązków swego stanu oraz na pilnowaniu czasu przeznaczonego na dana czynność. Tym sposobem będziemy czynili to, co Bóg chce; a stanowi to szczyt doskonałości na który będziemy usiłowali postępować śladem Maryi i św. Józefa.

Matka Boża jako żona i matka trudniła się zajęciami domowymi jak każda zamężna kobieta. Przygotowywała posiłki, sprzątała, przędła wełnę i len, sama sporządzała odzież dla siebie i swoich bliskich. Krzątając się, pilnie wykonywała wiele drobnych, codziennych prac, wiernie wypełniając wszystkie obowiązki swego stanu.  To z pouczeń swej matki Jezus wyniósł wiele praktycznych wiadomości, jak: nie przeszywa się starej łaty do nowego ubrania, do pieczenia chleba potrzebny jest kwas czy zwietrzała sól nie nadaje się do użytku. Tymi przykładami posługiwał się później w swej publicznej działalności.

Józef i Maryja tworzyli taką szczęśliwą, dobrą, kochającą się  rodzinę, stanowiącą najlepsze naturalne środowisko wychowawcze. Żyli w bardzo skromnych warunkach , bez przywilejów ale w domku nazaretańskim panowała atmosfera miłości, szacunku i zaufania. We wzajemnych stosunkach, w kontaktach z krewnymi, sąsiadami i znajomymi okazywali serdeczną życzliwość wyrozumiałość i uczynność. Stała obecność Jezusa – Boga ukrytego- dawała im siłę, cierpliwość, wytrwałość i powodowała wzrost świętości obojga rodziców.

Najświętsza Maryja Panna powiedziała raz do Marji z Agredy: Niepodobna sobie wyobrazić, jaką to czułą baczność św.  Józef w całej podróży na mnie bez ustanku zwracał, tysiące posług mi świadczył, ani jednym cierpkim słówkiem nie odezwał się do mnie. Cierpienia nie zdołały go złamać; zawsze oddany woli Bożej, spokojny bolał w milczeniu a bolał dlatego, ponieważ Jezusa i mnie miłował. Toteż wspierał go Pan Bóg, a anieli przewodniczyli mu widocznie w tej mozolnej pielgrzymce.

Tak samo my czciciele Bożego Serca nauczmy się losy nasze w tej ziemskiej pielgrzymce  z ufnością jak święta Rodzina, powierzać opatrzności Bożej i byśmy byli wierni dobrym natchnieniom. Jesteśmy powołani do pracy apostolskiej o której św. Paweł mówi, że ich imiona są zapisane w księdze żywota. Jakiej człowiek mógł większej łaski dostąpić na tej ziemi, jak gdy go Bóg powoła do tego, by za sprawą jego ludzie źli stawali się dobrymi i niewolnicy szatana przemieniali się w Synów Bożych. Naśladujmy więc Najświętszą Rodzinę budując bliźnich dobrym przykładem, szczególnie w okolicznościach trudnych gdy trzeba będzie okazać heroiczną miłość, aby bliźniemu krzywdę, którą ci może wyrządził, nie tylko z serca przebaczyć ale jeszcze dobrem za zło odpłacić.  Wzorem dla nas jest Jezus który uczy nas pokory, bo ileż zniósł obelg, mąk, fałszywych oskarżeń a wszystko w pokorze, przebaczając całym Sercem swym winowajcom. „ Sam się poniżył stawszy się posłusznym aż do śmierci, śmierci krzyżowej. Św. Weronika mówi: zrozumiałam jaka to powinna być zgodność nasza z Bogiem we wszystkich naszych uczynkach; tj. zrozumiałam iż, potrzeba byśmy je wypełniali z zupełnym wyrzeczeniem się siebie samych, z wiarą i nadzieją w Bogu, w ciągłej obecności Bożej, z doskonałą miłością i jedynie dla Boga, ze świętym poddaniem się woli Jego, z doskonałym umartwieniem siebie, tak aby we wszystkim szukać jedynie upodobania Bożego, z usilnym staraniem, aby co czynimy, jedynie znane było Bogu, a ukryte przed ludźmi, ze szczerym pragnieniem być pogardzonymi i upokorzonymi. Opłakujmy nasze grzechy i niewierności a Bóg skruszonym i upokorzonym sercem nie wzgardzi.

Najświętsza Maryjo przyjmij w miesiącu Tobie poświęconym podziękowanie nasze, żeś św. Józefa raczyła zaszczycić godnością Oblubieńca swego i z nim dzielić: ubóstwo, trudy, prace i cierpienia; żeś sprowadzała zdroje łask Bożych, racz też nas otaczać Swoja świętą opieką i wraz z Jezusem i Józefem błogosławić i wieść do portu zbawienia Amen. Króluj nam Chryste!

Opr. EN  na podstawie „Modlitewnik do Św. Józefa” – WAM 2016 r. oraz „ Święty Józef Oblubieniec Bogurodzicy” Kraków 1930 r.