LUTY 2019 r.

ŚWIĘTY JÓZEF OPIEKUN JEZUSA I MARYI

Luty  2019 r. Rozważania

Praca wyrazem miłości.

Miłość ukształtowała życie świętej Rodziny naprzód w ubóstwie Betlejem, potem na uchodźctwie w Egipcie, z kolei – po powrocie – w Nazarecie. Kościół otacza głęboką czcią świętą Rodzinę, stawiając ją wszystkim rodzinom za wzór. W tej Rodzinie Józef jest ojcem. Posiada pełną autentyczność ludzkiego ojcostwa, ojcowskiego posłannictwa w rodzinie. Na tej zasadzie nabierają właściwego znaczenia słowa Maryi skierowane do dwunastoletniego Jezusa w świątyni: „ojciec Twój i ja …szukaliśmy Ciebie”. Józef, który swoje ludzkie ojcostwo w stosunku do Jezusa przyjął od początku przez „posłuszeństwo wiary”, idąc za światłem ducha Świętego,  które przez wiarę udziela się człowiekowi, zapewne też coraz pełniej odkrywał niewysławiony dar tego ojcostwa. Codziennym wyrazem tej miłości jest w życiu Rodziny nazaretańskiej praca.

Zapis utrwalił rodzaj tej pracy, przez którą Józef starał się zapewnić utrzymanie Rodzinie: cieśla. To jedno słowo obejmuje ciąg wszystkich lat życia Józefa w Nazarecie. Dla Jezusa są to lata życia ukrytego, o których mówi Ewangelista ( po wydarzeniu w świątyni jerozolimskiej) : „..poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany:” (Łk 2, 51)Owo poddanie czyli posłuszeństwo Jezusa w domu nazaretańskim bywa powszechnie rozumiane również jako uczestniczenie w pracy Józefa. Ważną rolę w procesie ludzkiego wzrastania Jezusa „ w mądrości, w latach i w łasce” odgrywała cnota pracowitości, jako że „ praca jest dobrem człowieka”, które  „przekształca przyrodę” i sprawia, że człowiek „ poniekąd bardziej staje się człowiekiem”. Św. Józef jest wzorem dla pokornych, których chrześcijaństwo wynosi do wielkich przeznaczeń; dowodzi on, że aby być dobrym i autentycznym naśladowcą Chrystusa, nie trzeba dokonywać „wielkich rzeczy”, ale wystarczy posiąść cnoty zwyczajne, ludzkie, proste – byle prawdziwe i autentyczne.

Życie wewnętrzne

Ewangelie mówią wyłącznie o tym co Józef „uczynił”. Jednakże w tych osłoniętych milczeniem uczynkach Józefa pozwalają odkryć klimat głębokiej kontemplacji. Całkowita ofiara jaką Józef złożył ze swego istnienia, aby godnie przyjąć Mesjasza we własnym domu, znajduje wytłumaczenie „w niezgłębionym życiu wewnętrznym, które kierowało jego postępowaniem i było dlań źródłem szczególnych pociech; to z niego czerpał Józef rozwagę i siłę – właściwą duszom prostym i jasnym – dla swych wielkich decyzji, jak wówczas gdy bez wahania podporządkował Bożym zamysłom swoją wolność, swoje prawo do ludzkiego powołania, swoje szczęście małżeńskie, godząc się przyjąć w rodzinie wyznaczone sobie miejsce i ciężar odpowiedzialności, ale rezygnując, mocą nieporównanej dziewiczej miłości, z natury miłości małżeńskiej, która tworzy rodzinę i ją podtrzymuje. To poddanie się Bogu, będące gotowością woli do poświecenia się Jego służbie, nie jest niczym innym jak praktyką pobożności, która stanowi jeden z przejawów cnoty religijności.

Patron Kościoła naszych czasów – Pius IX gdy nadeszły trudne czasy dla Kościoła zawierzył go szczególnej opiece świętego Patriarchy, ogłosił Józefa << Patronem Kościoła katolickiego>>. Kościół zawsze czcił i  wychwalał, a po Najświętszej Pannie najgorętszym św. Józefa otaczał uwielbieniem, uciekając się do niego w największych potrzebach i niebezpieczeństwach. Leon XIII pisze: „szczególna przyczyna tego, że św. Józef jest opiekunem Kościoła i że Kościół tak wiele spodziewa się po jego opiece i troskliwości, tkwi w tym, że był małżonkiem Maryi i domniemanym ojcem Jezusa Chrystusa…Józef był prawym i naturalnym stróżem, opiekunem i obrońcą Rodziny świętej…Dlatego jest rzeczą słuszną i należy się św. Józefowi przede wszystkimi innymi aby teraz swą niebieską potęgą strzegł i bronił Kościoła Chrystusowego tak, jak ongiś najsumienniej strzegł Rodziny z Nazaretu, gdzie było tego potrzeba”. Trzeba modlić się o to orędownictwo; jest ono ustawicznie potrzebne Kościołowi nie tylko dla obrony przeciw pojawiającym się zagrożeniom, ale także i przede wszystkim dla umocnienia go w podejmowaniu zadania ewangelizacji świata i nowej ewangelizacji obejmującej „kraje i narody, w których niegdyś religia i życie chrześcijańskie kwitły…dzisiaj wystawione na ciężką próbę”. Aby nieść po raz pierwszy prawdę o Chrystusie, lub głosić ją ponownie tam, gdzie została zaniedbana czy zapomniana, Kościół potrzebuje szczególnej „mocy z wysokości” będącej z pewnością darem Ducha Pańskiego, jak również wstawiennictwa i przykładu jego Świętych.

Przed stu laty papież Leon XIII wezwał świat katolicki do modlitwy o opiekę św. Józefa, patrona całego Kościoła. Encyklika Quamquam pluries odwoływała się do tej „troskliwości ojcowskiej”, jaką św. Józef „otaczał Dziecię Jezusa”, i jako „Opatrznościowemu Stróżowi Bożej Rodziny” polecała mu całe to „dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył swoją krwią”. Od tego czasu Kościół błaga o opiekę św. Józefa „przez tę miłość, która łączyła Go z Niepokalaną Dziewicą Bogurodzicą”, i poleca mu wszystkie swoje troski i zagrożenia wielkie ludzkiej rodziny. Dzisiaj także mamy wiele powodów, aby tak samo się modlić: „Oddal od nas ukochany Ojcze wszelką zarazę błędów i zepsucia…przybądź nam łaskawie z pomocą niebiańską w walce z mocami ciemności… a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus od niebezpieczeństw, które groziło Jego życiu tak teraz broń Kościoła Bożego od wrogów zasadzek i wszelkiej przeciwności”. Dziś też mamy nieustanne powody do tego, aby św. Józefowi polecać każdego człowieka.

Kończąc adhortację Jan Paweł II pisze: Jest moim gorącym życzeniem, aby niniejsze przypomnienie postaci św. Józefa odnowiło w nas także pamięć modlitwy, jaką przed stu laty mój poprzednik polecił do niego zanosić. Z pewnością bowiem modlitwa ta, a przede wszystkim sama postać Józefa z Nazaretu nabiera dla Kościoła naszych czasów szczególnej aktualności w związku z Tysiącleciem Chrześcijaństwa. Niech św. Józef stanie się dla wszystkich szczególnym nauczycielem uczestnictwa w mesjańskiej misji Chrystusa, która jest w Kościele udziałem każdego i wszystkich: małżonków i rodziców, ludzi żyjących z pracy rąk czy te z jakiejkolwiek pracy, osób powołanych do życia kontemplacyjnego, jak i do apostolstwa .Niech nam ukazuje drogi tego zbawczego Przymierza na progu Tysiąclecia, w którym ma trwać i dalej się rozwijać „ pełnia czasu” związana z tajemnicą Wcielonego Słowa.

Opr. EN na podst. Adhortacji apostolskiej Ojca Świętego Jana Pawła II „ O św. Jozefie i Jego posłannictwie w życiu Chrystusa i Kościoła.